Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą manifestacja

Wszystko będzie Wam (do)dane, tylko..

 "Wszystko będzie wam (do)dane tylko wiarę miejcie".  Gdy zauważasz, że się napinasz, zamartwiasz, niepokoisz, naciskasz w związku z rzeczami, ludźmi, okolicznościami, sprawami i upływem czasu, terminami - zakończ ten proceder. Przestań, po prostu przestań.  Czasem pomocne jest powiedzenie sobie,  że to może nie wyjść. Więc po co się tak zamartwiać? Porzuć parcie na cel; jeśli możesz, to także odłóż przedmiot, pożegnaj się na tę chwilę z daną osobą czy zmień okoliczności.  Wejdź głębiej w siebie, doceniając Życie, którym Jesteś i które Cię przenika.  Przytul się do Boskości, która stanowi o Tobie i Prawdziwej Rzeczywistości, która Jest zawsze piękniejsza niż te projekcje (i wszelkie zniewolenia w ich obrębie), które narzuca nieosadzony w Bogu Umysł.  Niech zatem i Umysł odpocznie, a gdy pozwolisz mu na tę nową rolę - wykonawcy/ pomocnika w Boskim Królestwie, on rozkwita i jesteście zgranym zespołem wraz z czuciem i Sercem.  Człowiek, który rozkwit...

Kody biedactwa, kody bogactwa - uwalnianie blokad

 Co z emocjami i nierzadko myślotokiem towarzyszącymi pracy nad Kodami Podświadomości? Z życzliwością do siebie , możemy ułatwić ten proces: - wyjdź na spacer - zobacz, co myślisz/ zrób przegląd swych myśli - sprawdź, w co wierzy Twoja podświadomość (np. gdy to będę mieć/ osiągnę - nie będę bezpieczny) - poczuj ciało; co i jak odczuwasz? napięcie? gdzie konkretnie? ucisk? w której części ciała? itd. nie         uciekaj od tych doznań, oddychaj, obejmij siebie i to doświadczenie totalną życzliwością,     zrozumieniem,   miłością.. - daj sobie czas na "nic nierobienie", na płacz - zrób zapiski - sprawdź, czy myśl o pójściu dalej/ level wyżej, daje Ci choć trochę radości, ekscytacji lub  zaciekawienia? czy widzisz siebie w tym Nowym? jeśli tak, to pozwól sobie na ten kolejny krok; a jeśli  już się na niego odważyłeś; bądź w pewności, że te emocje, które się przetoczyły, zostały właśnie  uwolnione; znasz i zapisałeś myśli...

Kody bogactwa, kody biedactwa..

 Ten, w czyją podświadomość wrosła scheda biedactwa, śni o kodach bogactwa. Dobrze, że śni o tym, to już etap kolejny. Poprzedni nie przewidywał innego świata dla śniącego. Bogactwo było jak odległa kraina, o której jakiś wieszcz wspominał, ale kto brałby poemat na serio? ;) A teraz poważnie i praktycznie, na przykładach życiowych - oto jakie są biedactwa kody: Usłyszałeś o wielkich podwyżkach, ogarnął Cię strach. Opowiadałeś, jakie to okropne i jak ciężko będzie z tym żyć. Przyszły rachunki - nie tak wysokie, jak się spodziewałeś.. Właściwie to odrobina w stosunku do hucznie obwieszczanej podwyżki. Uf, krótko odetchnąłeś. i co dalej? Wdzięczność czy.. utyskiwanie na podwyżki? Twój wybór. Jesteś wolny w Twym myśleniu. Ty wybierasz. Otrzymasz to, co zasiejesz. Zarobiłeś w tym miesiącu tyle, że starczyło Ci na jedzenie i coś jeszcze. Długo nie było to Twoim doświadczeniem. Celebrujesz? A może pomijasz/ nie zauważasz? Dyskredytujesz wartość Twej realizacji, porównując z tym, co osiąga...

O smalcu.

Wyobraź sobie taką sytuację: znajomy mówi Ci, wyraźnie zmartwiony, że nie ma smalcu. Pocieszasz go, że pewnie wkrótce będzie, subtelnie namawiając na olej kokosowy w zamian- jako lepszą opcję. I jako coś, co akurat warto wypróbować, póki nie ma smalcu. On być może te opcję odrzuci, a może wypróbuje; tymczasem pozostaje w emocjach żalu/ niedosytu, niepewności/ braku satysfakcji/ zablokowania/ przegranej itp. A Ty co myślisz? Może czujesz się lekko ze swoim wyborem oleju kokosowego, który spokojnie spoczywa w Twej szafce? Może myślisz o znajomym, że taki "uwsteczniony", a nawet bezmyślnie narażający zdrowie przez spożycie smalcu? Może: zmieniłby ten smalec na coś lepszego i miałby wiele korzyści. Albo myślisz: widzisz teraz, jak to jest- mnie nie stać ani na olej kokosowy, ani na smalec i jakoś żyję ( w domyśle: ledwo żyję/ słabo mi się wiedzie/ męczę się). Inna sytuacja: znajomy mówi Ci, że stracił pracę, jest załamany, chociaż praca ta była źródłem jego nieustannych narzekań...

Piszesz bloga, a masz problemy !?

Zachwycałam się, używałam i polecałam- techniki, sposoby, narzędzia, webinary i programy. Po czym spełnił się mój najgorszy sen- im lepiej sobie radzę w życiu, tym więcej guana napływa 👅! No kto to lubi ??!! Ale, to tylko powierzchnia.. Tak naprawdę, nic nie pojawiło się znikąd- wręcz przeciwnie- stare, wieloletnie problemy po prostu mogły już przydryfować ze swymi skutkami wołając: " halo, widzimy, że nieźle sobie radzisz w paru bieżących sprawach oraz w tej i tamtej relacji; przybywamy więc, rozwiąż, bo nas już nie potrzebujesz. No, staw się- dasz radę". Początkowo emocje zatchnęły ( wyraz z pewnego spektaklu ) mnie na amen, nastąpił rozjazd między "życiem, w którym sobie poradzę" z "moim prawdziwym życiem". Spójrzcie na to rozróżnienie- w 1 życiu jestem podmiotem, ( współ )twórcą, kimś, kto ma narzędzia, ogląd sytuacji, możliwości, w 2- zestawem moich ( czy przypisanych mi ) błędów i przekonań typu- prawdziwe życie jest ciężkie, smutne, i co byś nie z...