Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą niebo na ziemi

Życie płynie, a gdy nie stawiasz oporu..

. Życie w swej istocie jest gotowe unosić każdego ponad jakiekolwiek okoliczności. I tylko szepce: puść te przekonania, puść te przywiązania, lżejszy - będziesz łatwiej się unosił. Potem woła trochę głośniej, gdy zagrzebany w swoje trudy i porażki, obwiniasz je, że jest dla Ciebie tak bezduszne, tak nieprzyjazne. Czasem tracąc cały dotychczasowy obraz życia, leżąc jak pokonany, patrzysz... Patrzysz: to nie życia wina, niczyja wina.. To po prostu kwestia ignorancji. I teraz.. Unosisz się. Ponad okoliczności, ponad swą ignorancję, która właśnie się zdezaktualizowała. Unosisz się wyżej i wyżej, ponad swe najśmielsze oczekiwania. Bywasz lękliwy, chcesz kontrolować tę niebiańską drogę, nadzorować widoki – jednym słowem: kopiować poprzedni sposób życia. To jednak już Ci nie służy. Tak to już jest. Rozluźnij się w tej Podróży! i dziękuj za to, co Jest, bo to się nie powtórzy.

Czy to możliwe, by żyć Niebem na Ziemi?

  Wiem, że możemy doświadczać Nieba na Ziemi. I nieraz doświadczamy. I chcielibyśmy przyciągnąć to doświadczenie na trwałe. To dobrze! Naukowcy wyjaśniają: to, co postrzegamy, jest uśrednionym obrazem tego, co zadziewa się i jest w naszym doświadczeniu/życiu w ciągu 15 sekund. Tak, to co widzisz jest średnią wypadkową tego, na co Twój umysł zwrócił (wyjął niejako z nieskończonej ilości sygnałów) uwagę w ciągu ostatnich parunastu sekund. A na co Twemu umysłowi wolno zwrócić uwagę, to zależy od Twoich świadomych i podświadomych przekonań. Komunikacja na poziomie wzgórza i podwzgórza przebiega tak, że przepływają tylko te sygnały, na które jest pozwolenie. Czyli takie, które już znasz lub są podobne czy im pokrewne. To odkryłam na lekcjach neurobiologii. A zatem bardzo powolnie reagujemy/tworzymy "nową", dostępną rzeczywistość. Żyjemy jakbyśmy byli artefaktem utkwionym w jakiejś historii. Tymczasem Niebo jest tutaj, cały czas w dostępie. Niektórzy widzą więcej, np. aury, eteryc...