Potrzeba Tworzenia, kreowania istnieje w każdym człowieku. W każdym! Nie jesteśmy ciałem, ani umysłem, ani swoimi emocjami, wszystko to możemy określać jako nasze, a jednocześnie obserwować. Ten Obserwujący, ta Boska Świadomość jest Pięknem, sama w sobie. Jest Ciszą i Każdym Dźwiękiem. Tym, co Umysł poznał i tym, czego nie jest w stanie rozpoznać. Chce i wyraża się na różne sposoby, posługując się ciałem, umysłem, emocjami. Sztuka jest potrzebą Duszy, a ta- jak wiadomo- zawsze szuka swojego człowieka ;) . Odkładanie Twórczości na "kiedyś": gdy będzie na nią pieniądz; dzieci dorosną; mieszkanie będzie większe itd. jest strzałem w stopę. Twórczość kocha Obfitość, to fakt, ale ta Obfitość jest Zawsze. Zawsze jest jakaś forma wyrazu artystycznego, po którą możesz się sięgnąć lub.. wymyślić. Nie teoretyzuję, jestem Praktykiem. Kilkanaście lat temu Kreatywne Ja ryczało jak lew, a środków pieniężnych nie było. Czasu na długie, kontemplacyjne sesje oddawania się Twórczości też...
Nie sztuką zabłysnąć w ciemności, sztuką tę ciemność rozświetlić.