Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą jedność

Decyzje a świat 3D- 5D

Kiedy mówimy o różnych światach, różnych dimensjach, dotykamy tego, co dana osoba postrzega jako rzeczywiste w odniesieniu do tego, kim jest, czym jest życie, świat, etc. W tzw. świecie 3D czas jest wyłącznie liniowy, a skutek następuje po przyczynie. W tym świecie przewidujemy skutki na bazie doświadczeń z przeszłości, bez uwzględniania tzw.cudów.. choć tradycyjne liczenie na łut szczęścia ociera się o ten temat ;). Tutaj podejmowanie decyzji jest nieraz ekstremalnym sportem, np. którą szkołę wybrać, jeśli wybiorę tę, moje życie potoczy się pewnie tak; gdy wybiorę tamtą będę musiał zostać architektem. Wybór jest mocno naznaczony przez to, co nie zostało tym razem wybrane. Każdy z nas słyszał pewnie ( a czy i sam nigdy nie wzdychał ;) ? ), gdy ktoś mówi- w pełni wierząc, że to prawda- "gdybym wtedy zrobił tamto, byłbym teraz szczęśliwy". W 4D wiesz, że Twoje szczęście znajduje się nie tylko w tym jednym scenariuszu. W 3D mistrzostwem będzie "prawidłowe" wyznaczenie ...

System Operacyjny Ego (SOE)

Wprowadziłam nazwę System Operacyjny Ego, bo jest najbliższy memu rozumieniu. W tym poście wyjaśnię dlaczego. Nie jest tym, kto obserwuje. Jest tym, co obserwowane. Nie jest tym, co świadome; jest tym, co uświadomione. Ego, nie jest mną. Mój dom nie jest podzielony. System Operacyjny Ego- to funkcja, system; zindywidualizowany lecz nie personalny. Systemy ewoluują, wiemy już, że nawet te sztuczne potrafią rozwijać się na wzór ludzkiej, świadomej inteligencji. Jednak: system to system. A nie jego twórca, ani generator. To, co piszę, to kolejna klasyfikacja; moje spojrzenie na te sprawy. Kwestionuj, jeśli trzeba, ignoruj, jeśli chcesz- to tylko narzędzie, przyczynek do odkrywania Uniwersalnej Prawdy. Kiedy wchodzisz z nią rezonans, to trochę jak wielkie "uff!" w każdej cząsteczce Twego ciała. Jednocześnie wzruszenie i wdzięczność. Może to właśnie odczuwasz? To prawda, że Ego stawia szereg warunków/ wniosków i że z urokiem pawiana z czerwonym tyłkiem...

Dekonstrukcja osobowości

Czy jest Ci znany ten stan, gdy przestajesz czuć się sobą? Gdy to, co "po twojemu"- jawi się jako obce lub co najmniej nijakie? Pewne zachowania, podejmowane czynności, które przynosiły określony stan emocjonalny, przestają działać. To samo z myślami- te, które przynosiły Ci np. radość czy ukojenie- nie działają. Nawet człowiek w lustrze - wizerunek niby Twój, a jednak jakiś taki.. nijaki, przelotem, przypadkiem rzekłbyś*. Może najpierw próbujesz podkręcić rutynę dnia, ulepszyć nawyki, zwiększyć uważność, podeprzeć się czyimś programem na "lepsze życie". I nic. To wraca. Nic nie szkodzi, to nie jest koniec świata lecz dekonstrukcja osobowości. Zobrazuję to tak: jesteś postacią zrobioną z klocków dopasowanych jeden do drugiego, tworzących zwarty kształt. Ten zwarty kształt jest tym, co przywykłeś postrzegać jako swoje "ja"/ osobowość/ personę. Z pozoru wydaje się, że tak dobrze dopasowanych klocków już nigdy nie trzeba ruszać, przemieszczać...