Przejdź do głównej zawartości

Czy można kochać ludzi za bardzo?

Miłość jest jedna, pochodzi od Boga/ Źródła, On/ Ono jest Nią; Miłość jest jakością boską. Miłość nie wyklucza, obejmuje wszystko. Miłość nie stopniuje się, nie wydziela po kawałeczku. Zawsze Jest. Z poziomu osobowego życia, może być odkrywana/ postrzegana pozornie stopniowo. Ale zawsze jest ta sama. To, co kochamy i rozpoznajemy w każdym człowieku, to Miłość- Ona nas łączy, w Niej połączeni jesteśmy, stanowimy Jedność. Z tej perspektywy, wszyscyśmy tacy sami, choć właśnie Miłością ( Jedną, tą samą) będąc, w tak różnych formach się wyrażamy. Gdy nie pamiętamy, kim tak naprawdę jesteśmy, nie dostrzegamy poza formami treści. Myślimy, że w drugiej postaci zawarta jest Miłość, i gdy jej nam nie da, będziemy z niej odarci, nie-do-końca-spełnieni, jakoś osamotnieni. Chyba "od zawsze" wydawało się, że kocham ludzi, i na pewnym poziomie zawsze jest to prawdą, ponieważ my jesteśmy Miłością i nie może być inaczej. Natomiast, dopóki nie rozumiemy, czym jest nasza Istota, usiłujemy z personalnego poziomu kochać. Poczuj, czy nie ma w tym choć cienia niepokoju? Nieuzbrojony, niepewny, serwując swą miłość, swe serce podając na tacy, co czujesz? Ekscytację? Odrobinę lęku przed odrzuceniem? nadzieję na spełnienie? a jak myślisz, co stracisz? gdy nie otrzymasz?.. A może- co chyba wszyscy znamy- otrzymasz tę miłość na chwilę, i zaraz będzie Ci odebrana? Zostaniesz z miną nietęgą, a w sercu rozpaczy rana? .. Czy to możliwe, że tamta osoba weźmie miłość ze sobą? Tobie będzie jakaś część zabrana? Jednocześnie, żyjąc tu, znamy te historie, o tym, że miłość nie mija po śmierci.. *czasem wielką przysługę oddają nam ci, którzy prowadzą podwójne życie; oczywiście jest to szok, ból, stres, ale też można precyzyjnie określić, że Miłość była już w Tobie, choć myślałeś, że daje Ci ją partner; tymczasem jedyne, czego Cię mógł pozbawić, to iluzji na temat tej relacji* Zadarzają się deklaracje, o tym, że ludzie nic nie chcą, tylko Cię kochać. Czy Miłość zrozumiana głęboko, potrzebuje takich zapewnień? Miłość nie wymaga żadnych pozwoleń, możesz kochać każdego o dowolnej porze dnia i nocy. Męża sąsiadki, swoją teściową, syna z jego kolegami, i twoją starą też, jeśli komuś ten zaszczytny tytuł nadałeś. Możesz kochać każdego, tak jak siebie samego. I to także leczy z braku zaufania do kochania. Jeśli kochasz, nie potrzebujesz krzywdzić, ranić. Nie potrzebujesz też już relacji, w których byłbyś tak traktowany.Gdy popełniasz ten błąd wykluczając siebie z miłości, wtedy możesz podawać serce na tacy i zbierać baty, dopóki się nie zauważysz. To tylko tyle- żadna "większa miłość" do innych, jak nie-zauważanie siebie. Wykluczanie. A Miłość nnie wyklucza. Można to przyjąć na wiarę, i doświadczać, jak to działa. Ona jest w Tobie, Tobą, niezbywalnie, tak jak i we mnie i w każdym. Tutaj wszyscy stanowimy Jedność, jesteśmy równi w Stworzeniu. Wszystko zależy od tego, kim- jak myślisz- Jesteś <3.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Łagodność

Czasem i najłagodniejsi  ludzie poirytują się na zdarzenia czy osoby. A co to znaczy  najłagodniejsi? Ci wycofani z życia, bez dążeń, bez "kierownicy"? Flegmatycy i ciepłe kluchy? Dla mnie łagodni są ci, którzy są wewnętrznie bogaci w Miłość  i zrozumienie; ci, których stać na codzienną życzliwość wobec siebie i świata. Łagodność bierze się ze zrozumienia, że jesteśmy tu wszyscy razem, na tych samych prawach ( choć w różnym stopniu tego świadomi ). eter Łagodność pozwala przyjrzeć się zdarzeniom czy własnej złości w zaciszu serca. Pozwala uwolnić się od zbędnej szarpaniny emocji i działań, których później miałbyś żałować. Łagodność to przestrzeń na doświadczenie emocji, bez oceniania i odrzucania każdej z nich. To odważne przyjrzenie się wszystkiemu, co się w tobie pojawia. I z tego punktu można zacząć działanie lub nie- działanie. Bhp emocji.  P.S. Dobrze ćwiczy się to np. tu: https://l.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fakademia.strefarozwoju.pl%2Ftrenin...

Matryca wspierająca/ wzmacniająca zdrowie w przypadku informacji o zagrożeniu.

 Kiedy przychodzi informacja o zagrożeniu zdrowotnym - po pierwsze: nie wiemy czym to jest. 1. Nie wiemy...  Na początku jest jakaś informacja, nie wiadomo skąd, później zazwyczaj oficjalny komunikat, następnie kolejna informacja; najczęściej niespójna z tą pierwszą. Nieraz chaos informacyjny trwa przez lata! Zajmowanie się "ustalaniem prawdy" nie jest dla każdego niezbędne; nie musi być priorytetem. Lepiej przekierować uwagę na siebie.  2. Ważne, by wiedzieć:  w każdych czasach żyli ludzie, którzy np. opiekowali się chorymi na tyfus, przebywali wśród zakaźnie chorych i.. żyli dalej. Warto przyjrzeć się takim przypadkom. Upraszczając, oznacza to, że jakiekolwiek jest zagrożenie zdrowotne, ważny jest odporny organizm. Na odporność organizmu mają wpływ warunki środowiskowe. Sam organizm już jest środowiskiem, nic dziwnego więc, że liczą się takie aspekty jak mindset, stan mentalny i duchowy danej osoby. Ci niezwykle odporni zwykle opierali swą perspektywę na aspekcie d...

Obwiniający & odpowiedzialni

Żyjemy w pięknych czasach, gdzie ten, kto szuka- odnajdzie. Czyli jak zawsze ;) . Szukajcie a znajdziecie, pukajcie a otworzą Wam.. Kto szuka pomocy dla siebie w trudnej sytuacji, szuka aktywnie działając, chodząc , pytając, czytając, sprawdzając lub- zdawałoby się dość biernie, bo w duszy a zatem "abstrakcyjnie"- modląc się o cokolwiek, co pomóc może, ten otrzyma. Być może nie jedne a wiele drzwi się otworzy. Trudne czy wręcz dramatyczne sytuacje z zewnątrz lub dramatyczna sytuacja wewnętrzna- mam na myśli taki stan, jak np. depresja- to coś, czego nie życzymy bliskim, i czego chętnie uniknęlibyśmy sami. Pomijając ( na tę chwilę ) istnienie poglądu, że wszystko to są nasze szanse na wzrastanie duchowe, zauważamy, że jednych ludzi taki stan pograża na lata, inni jednak, gdy tylko mogą, wykwitną na powierzchnię Życia bez minuty ociągania się, piękniejsi i mądrzejsi niż kiedykolwiek wcześniej ! A Ty, jakim chciałbyś być? Typ 1, ponoć tradycyjny w naszym kraju, ale.. schematy s...